Dlaczego tak trudno usłyszeć siebie w świecie pełnym rad?

Wstęp
Nigdy wcześniej nie mieliśmy tak łatwego dostępu do wiedzy o rozwoju. Możemy w kilka sekund znaleźć odpowiedź na pytanie o stres, relacje, granice, motywację, pewność siebie czy sens życia. Możemy obejrzeć dziesiątki filmów, przesłuchać podcasty i zapisać się na kursy.

Możemy też, teoretycznie, „poukładać sobie” niemal wszystko.

A jednak wiele osób mówi dziś coś zupełnie innego:

„Im więcej czytam i słucham, tym mniej wiem.”
„Czuję się bardziej zagubiona/y.”
„Mam wrażenie, że robię wszystko, a w środku nadal jest chaos.”

To nie jest paradoks.
To przeciążenie rozwojem.

 

Nadmiar rad nie daje jasności. Daje chaos informacyjny.

Rady są wszędzie. W dobrej wierze. W trosce. W chęci pomocy. I ch nadmiar zaczyna działać jak szum, szczególnie wtedy, gdy jesteśmy w ważnym momencie życia, kiedy coś się kończy, zmienia albo dojrzewa.

Wtedy zamiast usłyszeć siebie, zaczynamy słyszeć:

  • „musisz postawić granice”
  • „musisz bardziej wierzyć w siebie”
  • „musisz wyjść ze strefy komfortu”
  • „musisz odpuścić”
  • „musisz działać”
  • „musisz się zatrzymać”

I nagle wszystko jest jednocześnie prawdą i jednocześnie sprzecznością.

W środku robi się ciasno.

 

Problem nie polega na tym, że nie wiesz.

Problem polega na tym, że próbujesz znaleźć odpowiedź na siebie… na zewnątrz.

To bardzo ludzki mechanizm.

Kiedy czujemy napięcie, niepewność, emocje, których nie umiemy nazwać, szukamy czegoś, co przyniesie ulgę. Szybka ulga często przychodzi w formie jasnej instrukcji.

Tylko, że życie rzadko jest instrukcją.

Czasem rady, nawet mądre, nie pomagają, bo nie są osadzone w Twoim kontekście. Nie uwzględniają Twojej historii, Twoich wartości, Twoich lęków, Twojej wrażliwości.

A bez tego nie da się „dobrać” właściwej odpowiedzi.

 

Rozwój, który męczy

Jest taki moment, w którym rozwój przestaje być wsparciem, a zaczyna być kolejnym zadaniem. Kolejną presją. Kolejnym „powinnam” i „powinienem”.

Zamiast kontaktu ze sobą pojawia się poczucie, że:

  • nie robię wystarczająco dużo,
  • robię źle,
  • nie potrafię wprowadzić w życie zmiany,
  • nie jestem konsekwentna/y,
  • inni potrafią lepiej.

I wtedy nawet najbardziej wartościowe treści przestają być karmiące.

Stają się kolejnym bodźcem.

 

Uważność nie polega na tym, że wiesz wszystko o sobie

W świecie pełnym rad łatwo pomylić samoświadomość z analizą.

Z „przerabianiem” siebie w nieskończoność.

A usłyszeć siebie często znaczy coś prostszego:

  • rozpoznać, że jestem zmęczona/y,
  • zauważyć, że coś mi nie służy,
  • przyznać, że czegoś już nie chcę,
  • nazwać, że w środku jest lęk,
  • poczuć, że to dla mnie ważne.

To nie są spektakularne odkrycia.

To drobne momenty prawdy, które zwykle przychodzą wtedy, gdy robi się ciszej.

 

Cisza bywa trudna, bo jestprawdziwa

Wiele osób unika ciszy nie dlatego, że nie lubi ciszy.

Tylko dlatego, że w ciszy zaczyna się kontakt.

A kontakt oznacza, że mogą pojawić się rzeczy, które zostały zepchnięte na bok:

  • żal,
  • złość,
  • wstyd,
  • tęsknota,
  • poczucie pustki.

To są emocje, których nie da się rozwiązać jednym zdaniem z Instagrama.

I nie da się ich uspokoić kolejnym „musisz”.

To właśnie w takich momentach najczęściej zaczyna się proces.

 

Usłyszeć siebie to znaczy wrócić do środka

Czasem nie potrzebujesz kolejnej rady.

Potrzebujesz przestrzeni, w której:

  • nie musisz być „gotowa/y”,
  • nie musisz wiedzieć,
  • nie musisz niczego udowadniać,
  • możesz mówić w swoim tempie,
  • możesz usłyszeć siebie.

To zmienia bardzo wiele.

Kiedy zaczynasz mówić o tym, co naprawdę jest w środku, porządkują się rzeczy, których nie dało się poukładać samą analizą.

 

Rozwój nie musi być głośny.

W Self Concept wierzymy, że najważniejsze zmiany często dzieją się w sposób cichy. Bez presji, bez nadmiernej intensywności, bez kolejnych „technik”.

Toproces, w którym:

  • wracasz do siebie,
  • odzyskujesz klarowność,
  • podejmujesz decyzje w zgodzie z tym, kim jesteś,
  • przestajesz szukać odpowiedzi poza sobą.

Bo odpowiedzi rzadko przychodzą w formie gotowego planu.Częściej przychodzą jako spokój, że wiesz, cojest Twoje.

 

Nie potrzebujesz więcej wskazówek. Potrzebujesz ciszy. – Self Concept

 

Jeśli czujesz, że jest w Tobie dużo bodźców, dużo rad i dużo „powinnam/powinienem”, a mało prawdziwej jasności zapraszamy na bezpłatną konsultację.

To rozmowa, która pomaga wrócić do siebie i zobaczyć, od czego warto zacząć.

Marta Bańkowska
Współtwórczyni Self Concept

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij post

Podobne posty

Może ci się spodobać